Jerzy Gruza - reżyser będący przede wszystkim aktorem

09.08.2016 10:08
A A A
Jerzy Gruza / fot.styl.pl

Jerzy Gruza / fot.styl.pl (styl.pl)

Wiele stworzonych przez niego seriali oraz spektakli teatralnych do dzisiejszego dnia jest powtarzanych w telewizji. Jerzy Gruza to jeden z najbardziej znanych, polskich reżyserów. Mimo tego ceni siebie najbardziej jako aktora.

W swojej karierze stworzył niezapomniane seriale: Czterdziestolatek , Wojna domowa oraz Tygrysy Europy. We wszystkich śmiało poruszył tematykę PRL-u. Mimo ogromnego sukcesu nie był pewien, czy jego propozycje przypadną widzom do gustu. Mając zupełnie nieuzasadnione zawahania, czy postępuje właściwie, realizował swoje niezapomniane spektakle. Kończyły się one wielkim sukcesem, zapewne także dzięki angażom do nich znakomitych polskich aktorów.


Będąc gościem Radia Pogoda Jerzy Gruza bardzo sympatycznie wspominał atmosferę panującą na planach seriali. Dla niego nie liczyło się to, co pisała o jego dokonaniach krytyka. Przede wszystkim zwracał uwagę na atmosferę panującą na planie. Z sentymentem wspomina aktorów, z którymi przyszło mu pracować na przestrzeni lat


Zanim stał się rozpoznawalnym twórcą, rok po skończeniu łódzkiej Szkoły Filmowej, rozpoczął współpracę z telewizją, dla człowieka mającego głowę pełną pomysłów było to doskonałe miejsce do rozwoju. Podczas rozmowy w Radiu pogoda przyznał, że po skończeniu studiów miał dzięki swojemu zdobytemu doświadczeniu warsztat, który przydał się w początkach kariery.


Oprócz działalności telewizyjnej był jednym z organizatorów 25 sopockich festiwali. Tworzenie tych wydarzeń wspomina jako stresujące, jednak po latach jest dumny ze swoich dokonań.


W latach 80- tych wyreżyserował 50 spektakli w Teatrze Telewizji, wśród nich Panią Bovary czy Idy marcowe. Oprócz sukcesów, które Jerzy Gruza niewątpliwie ma na swoim koncie, odniósł porażki, do których nie wstydził się przyznać. Chodzi o film Dzięcioł, za który otrzymał m.in. nagrodę Zgniłego Grona, został on także uznany za najgorszy obraz 25- lecia Polski Ludowej. Mimo tych niepochlebnych opinii, przed kinami ustawiały się długie kolejki widzów. Cenzura, która była w czasach PRL-u wszechobecna nie pozwoliła mu na ograniczenia- nie bał się wprost przedstawiać tego, o czym myślał. Mimo zdolności plastycznych, które posiadał, wiedział, że chce pójść w kierunku reżyserii.


Będąc gościem Radia Pogoda, Jerzy Gruza przyznał, że kiedyś zdarzało mu się występować jako aktor w ważnych spektaklach teatralnych czy filmach, jednak teraz jest mu ciężko znaleźć z powodu wieku jakiekolwiek zajęcie. Mimo tego nadal ma nadzieję, że jeszcze będzie dane mu zagrać. Bardzo miło wspomina kolegów, z którymi kiedyś spędzał dużo czasu, z humorem mówi także o myleniu go przez ludzi z Andrzejem Wajdą.

SŁUCHAJ RADIA POGODA