Przede wszystkim... warto wiedzieć czym oddychamy

DAWID CHALIMONIUK

W dobie wszechobecnych smartfonów z monitorowaniem aktualnego poziomu
zanieczyszczeń nie ma żadnego problemu. Wystarczy wybrać jedną z kilku aplikacji, które sprawdzają stan powietrza w oparciu o dane dostarczane przez liczne stacje monitoringu. Należy wybrać lokalizację i już wiemy jaka jest jakość powietrza.

Przy okazji w ustawieniach warto zmienić normy zanieczyszczenia z polskich na WHO - co ciekawe największa różnica jest w przypadku najbardziej niebezpiecznych cząstek PM2.5. Przykład sprzed kilku dni - gdy w Krakowie normy były przekroczone czterokrotnie w Zakopanem, jedna ze stacji informowała o zanieczyszczeniach na poziomie 2200%!